Zobacz także

NASZA HISTORIA

NASZE PRZEZNACZENIE

NASZA JAKOŚĆ

NEWSLETTER

THE HUGHES CENTER

NAJZDROWSZA FIRMA

DZIAŁALNOŚĆ  CHARYTATYWNA


Dystrybutorzy i Klienci Nature's Sunshine to ludzie, dla których zdrowie jest najważniejsze. Wśród nich nie brakuje wybitnych sportowców, którzy odnieśli sukcesy na arenie międzynarodowej.
Z przyjemnością przedstawiamy Państwu sportowców, którzy stosują suplementy diety Nature's Sunshine w swoim codziennym treningu.


Marcin Szymik


337 km liczy sobie trasa jednego z ultra maratonów, w jakich wystartował.
Dodajmy, że to 337 km po górach.
Przedstawiamy Maricna Szymika, biegacza ekstremalnego.
Pan Marcin od ponad roku stosuje suplementy Nature's Sunshine.
Które? W czym mu pomagają?



Ze wszystkich sportów wybrał Pan właśnie bieganie. Dlaczego?

Bieganie od zawsze było obecne w moim życiu jako element treningu w dyscyplinach sportów jakie uprawiałem. Od dziecka fascynowały mnie sztuki walki, później kolarstwo górskie czy nurkowanie, ale kiedy podczas jednego z obozów kick bokserskich w ramach treningu wytrzymałościowo-wydolnościowego spróbowałem biegu w górach i wpadłem bez reszty. Obcowanie podczas biegów z przyrodą i podziwianie jej piękna to niewątpliwie atut takich biegów. Góry fascynowały mnie chyba od zawsze swoją potęgą i niedostępnością. Trzeba mieć w nich wiele pokory i podchodzić rozważnie, spokojnie do postawionych sobie wyzwań. Ja lubię mierzyć się z trudnymi wyzwaniami, które wymagają ode mnie ogromnych przygotowań i wiele wyrzeczeń, ale to moje życie i pasja. Na co dzień pracuję jako ratownik górniczy więc muszę być sprawny i zawsze gotowy do działania, zatem praca i treningi idą w parze i świetnie się uzupełniają. Początkowo wybierałem biegi górskie na krótkich dystansach 5-10-15km. Szybko jednak zrozumiałem że nie jestem dobrym sprinterem a moim atutem jest wytrzymałość na poddawanie się długotrwałemu zmęczeniu. Postanowiłem więc przygotowywać się i startować na długich i bardzo długich dystansach. Początkowo były to maratony, a z czasem ultra maratony o dystansach 100km i dłuższe.

Bieganie górskich ultramaratonów to ogromny wysiłek dla organizmu.
100 km to dystans niewyobrażalny dla wielu biegaczy. Jak osiągnąć taki poziom?

Osiąganie coraz to lepszych wyników i podnoszenie swojego poziomu wytrenowania to proces bardzo złożony i długi. Bieganie ultra maratonów w górach wymaga tak naprawdę kompleksowego podejścia do siebie przez cały rok. Począwszy od diety po suplementację, trening zarówno fizyczny jak i mentalny. Trzeba być bardzo skupionym na swoim celu i zdeterminowanym, żeby mimo niesprzyjających warunków czy niespodzianek życia codziennego wyjść, zrobić trening i szybko się zregenerować. Przede wszystkim ważne jest stopniowe wydłużanie dystansu, żeby organizm mógł się płynnie adaptować i stawać się coraz silniejszy. Wielogodzinne bycie w biegu w trudnych warunkach terenu i często humorzastej pogodzie sprawia że walka odbywa się nie tyle między zawodnikami na trasie, a we własnej głowie z własnymi słabościami. Sfera duchowa i wiara we własne możliwości to podstawa by stawiać kolejne kroki w kryzysowych momentach mając za sobą czasem kilkaset kilometrów biegu i mając jeszcze sporo przed sobą. Nie ukrywam że czasem bywają momenty zwątpienia czy załamania. Jak dotąd udaje mi się przezwyciężać słabości z powodzeniem i mam za sobą wiele udanych i ukończonych w limicie czasu zawodów.

Wiele słyszymy o odżywianiu w kontekście uprawiania sportu na najwyższym poziomie.
Jakie znaczenie ma odpowiednia dieta? Czy to prawda, że kluczowe?

Oczywiście. Wyznaję zasadę, że sukces sportowy to 60% dieta i 40% trening. Zaczynając przygodę z bieganiem oczywiście sam popełniałem mnóstwo błędów. Na szczęście mam obok siebie osobę, która uczy mnie jak się odżywiać na co dzień, jak ustalać strategię przed i w trakcie zawodów. Organizm to bardzo mądra maszyna, która odpowiednio kierowana potrafi wydobyć z siebie mnóstwo siły i energii. Dlatego przez cały czas staram się jeść żywność jak najmniej przetworzoną. W moim przypadku bardzo istotna jest ilość ale równie ważna jakość żywności. Niestety żyjąc w dużej aglomeracji mam poważny problem ze znajdowaniem właściwych produktów, a w sklepach jest wiele żywności niskiej jakości. W trakcie zawodów tracę wiele cennych minerałów i witamin z organizmu, a moje ciało jest stale poddawane dużym obciążeniom dlatego nie wyobrażam sobie uprawiania tej dyscypliny na takim poziomie jedząc nieodpowiednio. Moje posiłki to zbilansowana energia którą sobie podaję w 6-7 porcjach w ciągu dnia i od około roku opiera się wyłącznie na produktach wegetariańskich. Postanowiłem zrezygnować z mięsa i ryb ze względów etycznych i zdrowotnych gdyż jestem przerażony sposobem chowu zwierząt i produkcji z nich wyrobów na skalę przemysłową. Ta decyzja sprawiła że mam coraz lepsze wyniki badań i zyskałem ogólnie na zdrowiu. Mogę też bez przeszkód uprawiać sport na poziomie wyczynowym.

A co z suplementacją? Czy w ogóle możliwe jest profesjonalne uprawianie sportu bez suplementacji?
Osobiście uważam, że w dzisiejszych czasach, kiedy żywność niestety staje się coraz uboższa w witaminy i minerały niezależnie od tego czy uprawia się sport czy nie, właściwa suplementacja jest potrzebna. A kiedy eksploatuje się organizm podczas długotrwałych, bardzo męczących treningów, suplementacja jest koniecznością. Nie po to by stymulować organizm i bić rekordy, ale po to by odpowiednio się regenerować między kolejnymi sesjami i zawodami. Wypróbowałem mnóstwo produktów, których mój organizm nie akceptował, chyba głównie dlatego że były to substancje syntetyczne. To skłoniło mnie do poszukiwań firmy, która oferuje suplementy naturalne i skuteczne, zgodne z moją filozofią odżywiania. I tak w moim życiu pojawiło się Nature’s Sunshine. W NSP cały proces produkcyjny odbywa się w ramach tylko jednej firmy. Produkt jest badany, kontrolowany i pakowany pod rygorem wysokich standardów i mam przekonanie że w moje ręce trafia czysta naturalna energia wspomagająca mój organizm.

Od jakiegoś czasu używa Pan suplementów Nature’s Sunshine.
Proszę powiedzieć, których konkretnie i dlaczego wybrał Pan właśnie te.

Jeżeli chodzi o moją strategię suplementowania się to od ponad roku używam wyłącznie produktów NSP i jest to stale: Chlorofil w Płynie, ponieważ dużo trenuję niestety w zanieczyszczonym środowisku miejskim, Zambroza, Witaminy i minerały „Super Complex”, Witamina C z bioflawonoidami, Chondroityna na odżywienie stawów i kości oraz Super Omega 3 EPA. Od około miesiąca wprowadziłem również Liść oliwny aby zbudować jeszcze lepszą odporność organizmu. Około treningowo i podczas samych zawodów świetnie się sprawdza Solstic energia z Natury oraz fenomenalny SmartMeal. Nawet będąc wysoko w górach mam zawsze kilka saszetek Solstic i SmartMeal w proszku i w każdej chwili korzystając czasem nawet z górskiego strumyka jestem w stanie sporządzić posiłek czy doładować energię. Po zawodach w razie kontuzji czy przemęczenia używam balsamu Tei-Fu - jest naprawdę rewelacyjny, a jego siła działania znacznie odbiega od podobnych produktów dostępnych w aptekach.

Na zakończenie: Największy dotychczasowy sukces?
Moim dotychczasowym największym sukcesem jest niewątpliwie ukończony w zeszłym roku bardzo trudny Tor des Geants na 337km. Co prawda na 338 miejscu w 146 godzin, ale należy dodać że z prawie tysiąca zawodników tylko nieco ponad czterystu zdołało go w ogóle ukończyć. Mam też na koncie 26 miejsce w mistrzostwach Europy w Spartan Race Reebok na 32km w Tatrzańskiej Łomnicy gdzie startowało ponad tysiąc zawodników.





Ewa Brych Pająk


Wiosną 2016 roku we włoskiej Anconie na Mistrzostwach Europy Masters zdobyłam dwa złote medale na 3 km i 5 km cross w kategorii Masters. Aktualnie przygotowuję się do Mistrzostw Świata Mastersów, które odbędą się w październiku tego roku w Australii. Osiągnięcie oczekiwanego wyniku będzie niemożliwe bez odpowiedniego odżywiania witaminowego. Ponadto jestem czołową zawodniczką biegów ulicznych rozgrywanych na terenie całej Polski z czego na każdym od wielu wielu lat stoję na podium. Suplementacja jest bowiem tak samo ważna w odnoszeniu sukcesów sportowych jak odpowiedni trening, sprzęt czy wsparcie ze strony bliskich nam osób. To przecież dzięki witaminom organizm szybciej regeneruje się i może zmusić się do większego wysiłku.


Jak zaczęła się Pani przygoda z bieganiem?
Moja przygoda z bieganiem zaczęła się w szkole podstawowej. Zawsze byłam energiczną dziewczynką , która biegała po boisku i ścigała się z chłopakami. Okazało się że zaczęłam wygrywać z chłopakami. Pan od wychowania fizycznego zabrał mnie na zawody sportowe i tak zaczęła się moja przygoda z bieganiem. Tak na poważnie zajęłam się bieganiem po urodzeniu córki, jeździła ze mną na obozy sportowe, zawody. To wszystko nie było takie łatwe dla mnie, to był wybór czy jechać na zawody czy zostać z chorym dzieckiem w domu. Rezygnacja z wyjazdów nie była trudna bo córka była dla mnie najważniejsza a sukcesy przyszły później.

Które sukcesy z całej kariery są dla Pani najważniejsze?
Mam wiele sukcesów które mnie bardzo cieszą. Pierwszym takim sukcesem było zwycięstwo w Maratonie Poznańskim 2007 roku. Następne sukcesy to medale z Mistrzostw Polski w Maratonie ale również medale zbiegów przełajowych oraz górskich. Ostatnim sukcesem który mnie bardzo cieszy i mobilizuje do pracy, to zdobycie dwóch złotych medali na Halowych Mistrzostwach Europy Masters we Włoszech (Ancona) na 3000m i 5000m Cross. Każdy mój start daje satysfakcje, przełamuje bariery związane ze swoim organizmem i uzależnia od adrenaliny. Dobrze dobrany trening to na pewno klucz do sukcesów. Jaką rolę w treningu odgrywają suplementy? Warunkiem udanego treningu jest równowaga pomiędzy ilością ćwiczeń, adekwatną do nich intensywnością oraz odpoczynkiem po jego zakończeniu. O rozwoju naszych możliwości fizycznych decyduje jakość (czyli rodzaj sportu i metody treningowe) oraz ilość (n. intensywność i czas trwania). Nasze indywidualne, sportowe i fizyczne wytrenowanie zależy od wielu czynników. Podstawowymi są wiek, płeć jak również uwarunkowania genetyczne; inna wydolność charakteryzuje ludzi młodszych, inna - mężczyznę i kobietę. Zdolność naszego organizmu do regeneracji odgrywa ważną rolę w planowaniu treningu i zarządzaniu obciążeniem. Aby regeneracja naszego organizmu przebiegła szybciej należy zażywać suplementację. Osłabienie, zmęczenie, brak energii, ból; mogą być one ubocznym efektem zbyt częstego lub intensywnego treningu. Możliwości jeszcze nigdy nie były tak duże i tak zróżnicowane w suplementacji jak teraz. Produkty Nature’s Sunshine są naprawdę zdrowe, naturalne, jako suplementy diety są wyjątkowe.

Dlaczego zdecydowała się Pani wybrać suplementy Nature’s Sunshine?
Biegając maratony zawsze się zdrowo odżywiałam. Piłam naturalne soki które sama robiłam. Warzywa i owoce przywoziłam ze wsi gdzie mieszkają moi rodzice. Teraz kiedy praca zawodowa pochłania większość czasu w ciągu dnia, musiałam znaleźć takie witaminy i suplementy diety ,które są naturalne i zastąpią moje soki robione ręcznie. Natures Sunhine są takimi suplementami, które najlepiej przyswaja mój organizm i powodują szybką regeneracje mojego organizmu. Suplementy te bardzo sobie cenie.




Robert Ślęzak



Przygodę z bieganiem zaczął dosyć późno bo w wieku 33 lat, mimo to w ostatnich latach nie schodzi z podium zdobywając medale Mistrzostw Polski Masters na różnych dystansach. Z powodzeniem startuje również w ogólnopolskich i międzynarodowych biegach ulicznych, gdzie uzyskuje najwyższe lokaty w swojej kategorii wiekowej. Przed nim jeszcze wiele biegowych wyzwań, a najważniejszym z nich jest niewątpliwie start w jednym z największych maratonów na świecie czyli Tokio Maraton. Uważa, że w bieganiu nie nie chodzi tylko o wygrywanie, ale o endorfiny towarzyszące każdemu treningowi, dające zastrzyk pozytywnej energii, która przekłada się na cały dzień.


Co wnosi sport w Twoje życie i dlaczego akurat bieganie?
Sport odkąd pamiętam od zawsze obecny był w moim życiu i często z zaciekawieniem oglądałem wszelkie sportowe relacje. Sam również byłem aktywny, jednak był to sport amatorski na poziomie rekreacji. Pewnego dnia kolega namówił mnie na wspólne bieganie i tak się zaczęło. Spodobało mi się! Od tego czasu minęło już parę lat i wiele w moim życiu się zmieniło. Bieganie stało się dla mnie stylem życia oraz odskocznią od codziennych zajęć. Dużo mnie również nauczyło, gdyż dowiedziałem się wielu cennych rzeczy o treningu, odpowiedniej regeneracji czy zdrowym odżywianiu. Dzięki niemu poznałem wielu interesujących ludzi, a także zobaczyłem wiele ciekawych miejsc. Dziś nie wyobrażam sobie życia bez codziennego treningu. I  chociaż nie każdy trening jest przyjemny, ponieważ na niektórych muszę dać z siebie 110%, to po dobrze wykonanej pracy czuje zadowolenie i wiem, że swoją granice przesunąłem o krok dalej.

Masz już na swoim koncie wiele sukcesów biegowych, co obecnie jest Twoim największym celem?
W tym roku moim największym celem, i to na czym skupiłem całą swoją uwagę jest start w maratonie. Nie ukrywam, że trener długo namawiał mnie do startu właśnie na tym dystansie, aż w końcu na początku tego roku uległem jego namowom i postanowiłem spróbować swoich sił. Maraton to bardzo wymagający dystans i trzeba dobrze przygotować nie tylko ciało, ale i głowę na pokonanie go. Poprzeczkę jednak stawiam sobie wysoko, gdyż na debiut wybrałem właśnie Mistrzostwa Polski Masters w Toruniu, które odbędą się pod koniec października. Biorąc pod uwagę rangę biegu i to że stanę do walki z najlepszymi, postaram się wypaść jak najlepiej. Doświadczenie, które zdobędę na tym biegu, mam nadzieję zaowocuje w kolejnym moim celu, jakim jest upragniony wyjazd do Japonii i start w Tokio Maraton.

Jak zatem wyglądają Twoje przygotowania i ile czasu poświęcasz na trening?
Do maratonu przygotowuję się od marca tego roku i na koniec sierpnia mój kilometraż przekroczył już 3 tyś km. Ponieważ trenuję codziennie, mój plan treningowy jest bardzo zróżnicowany. Dbam o to, aby mój organizm mógł znieść zarówno jego trud oraz miał czas wypocząć. Dziennie taki trening zajmuje mi średnio od 2-3 godzin, mam też ćwiczenia siłowe, korzystam z sauny jak również z kriokomory.
Dodatkowym bardzo ważnym elementem jest trening w górach, dlatego w planie mam dwa 3-tygodniowe obozy biegowe w Szklarskiej Porębie, gdzie trenuję już dwa razy dziennie. Mój drugi obóz wypada właśnie na przełomie września i października, czyli będzie to już zapewne ostatni szlif przed maratonem. Oprócz tego bardzo ważnym czynnikiem jest odpowiednia regeneracja, odpoczynek, regularny sen, bo dzięki temu mamy siłę i możemy trenować na wysokich obrotach.

Używasz produktów firmy Nature's Sunshine, powiedz dlaczego akurat te?
Firmę NSP a tak naprawdę jej produkty poznałem już ponad rok temu i od razu przykuły moja uwagę.  W codziennym treningu odpowiednia suplementacja jest dla mnie równie ważna jak sam trening. Organizm musi mieć dostarczone "dobre paliwo", aby mógł podjąć maksymalny wysiłek. Produkty firmy NSP, ich najwyższa jakość i przede wszystkim bardzo dobra przyswajalność sprawiły, że stały się one dla mnie stałym i nieodłącznym "paliwem" w codziennej diecie. Po 14 już miesiącach korzystania z tych produktów czuję, że mój organizm jest w bardzo dobrej kondycji fizycznej i utrzymuje się na wysokim poziomie, cały czas poprawiając swoje możliwości.

Jakie suplementy polecasz biegaczom, sportowcom i które sam stosujesz?
Ja ze względu na to, że trenuję biegi długodystansowe, potrzebuję energii, którą zapewnia mi świetny produkt o nazwie Solstic Energia z Natury. Wygodne saszetki łatwo rozpuszczalne w wodzie, które możemy mieć zawsze przy sobie. Moim podstawowym produktem jest Chlorofil w Płynie. Rewelacyjny Smart Meal powoduje, że możemy uzupełnić posiłek praktycznie w każdym miejscu. Oczywiście dostarczam do organizmu również szereg witamin i minerałów dzięki produktowi "Super Complex",a  produkt Super Omega 3 EPA stosuję na poprawę kondycji układu sercowego.
Podsumowując, muszę powiedzieć że wybór jest naprawdę ogromny i nie tylko biegacz czy sportowiec może z nich korzystać, produkty są tak rozmaite, że każdy znajdzie coś dla siebie.